Wspieram w rozwoju:
ludzi, grupy, organizacje

Przekuj porażkę w sukces

Znane powiedzenie mówi, że nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Niestety ciągle jeszcze wielu ludziom wydaje się, że droga do sukcesu jest prosta, łatwa i przyjemna. Prawda jest taka, że rzeczywiście droga ta taka bywa, ale bywa również żmudna, wyboista i trudna. Sztuką jest pomimo kolejnych potknięć czy kolein, nie poddawać się, tylko iść do przodu, a porażkę potraktować jako lekcję. Autor poniższego artykułu proponuje proste narzędzie jak można sobie w tym pomóc.

„Nie bój się błędów! Im więcej ich popełnisz, tym więcej się nauczysz!

Ktoś mądry kiedyś powiedział, że słabe umysły spotykają w życiu porażki, uczące się trafiają na wyzwania, a silne na okazje. Te słowa potwierdzają badania przeprowadzone przez uczonych z Michigan State University. Wykazały, że w mózgu osób popełniających błąd uruchamiają się dwa sygnały: pierwszy o samym fakcie pomyłki, a drugi dotyczący uświadomienia sobie tego przez popełniającego błąd. Mózgi ludzi uważających, że na błędach można się uczyć, wzmacniały drugi sygnał, dzięki czemu można było szybciej go sobie uświadomić. Umysły takich osób były wyczulone na popełnianie błędów i tym samym na usprawnianie działania.

Nie chodzi więc o niepopełnianie błędów, bo nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, ale o umiejętne wyciąganie lekcji z tych mniej sympatycznych chwil życiowych. Im szybciej przekujesz porażkę w sukces, tym mniej będziesz wracał do przeszłości, unikając frustracji. Mleko i tak się rozlało. Jak to zrobić?

Nie bój się błędów! „Błądzić” oznacza dosłownie „nie znać drogi” (po angielsku słowo „mistake” oznacza „brać, nie trafiając”), ale każdy, kto już podróżuje, wcześniej czy później właściwą drogę znajdzie. Im więcej błędów popełnisz, tym więcej się nauczysz!

Gdy zauważysz błąd, nie pozwalaj sobie na oceny uderzające w poczucie własnej wartości. Zapomnij o słowach: „głupek”, „powinieneś to już wiedzieć” itp., bo nie tylko nic nie zmienią, ale dodatkowo popsują ci nastrój. Wszyscy popełniają błędy, nie jesteś w tym odosobniony! Od razu po zauważeniu błędu przejdź do kolejnego kroku.

Zdysocjuj się – zrób krok w bok, odchyl głowę, przyjmij pozycję człowieka analizującego, odłączając umysł racjonalny od emocji. Czas na przemyślenie sytuacji. W tej pozycji zadaj sobie pytanie: o czym mówi mi ta sytuacja? Czego się dzięki niej dowiaduję? Odpowiadając, unikaj wycieczek osobistych (typu: dowiedziałem się, że nie mam wiary w siebie), w zamian odnosząc się konkretnie do rzeczywistości (np. ta sytuacja mówi mi, że jadąc samochodem, nie warto pić gorącej kawy w otwartym kubku). Bądź szczegółowy w swoim opisie.

Teraz jesteś gotowy na feedback: co mogę zrobić lepiej następnym razem? Znajdź minimum trzy działania, dzięki którym osiągniesz lepszy efekt. W powyższym przykładzie mogłoby to być np. wypiję kawę w domu; kupię zamykany kubek termiczny; w samochodzie będę pił wodę z małej butelki.

Na koniec zadaj sobie pytanie uruchamiające wdzięczność: w jaki sposób dzięki tej sytuacji staję się mądrzejszą/efektywniejszą/lepszą osobą? I też poszukaj minimum trzech odpowiedzi, np. mogę teraz bezpieczniej prowadzić samochód; mogę być bardziej zorganizowany; rozumiem, że warto się koncentrować tylko na jednej rzeczy naraz.

Praktykuj tę strategię, aż wejdzie ci w krew. A wówczas zamiast porażek pojawią się wyzwania i informacja zwrotna. Powodzenia!"

Źródło: http://coaching.focus.pl/praca/przekuj-porazke-w-sukces-420